Valerian i City of Thousand Planets są niezaprzeczalnie wspaniałe, ale niewiele więcej

Germain Lussier 09/24/2017. 24 comments
Movie Review Valerian Luc Besson Dane Dehaan Cara Delevingne Movies

Rzadko jest, aby współczesny film scifi pokazał Ci coś, czego naprawdę nigdy wcześniej nie widziałeś, ale to się zdarza w Walerian Luca Bessona i Miasta Tysiąclecia. Jest innowacyjne działanie, cudowne krajobrazy, przerażające obcymi, niesamowitą bronią i technologią, które łączą się w stworzenie ogromnego, wspaniałego wszechświata. Niestety, cały skupienie się na tej scenerii powoduje cierpienie Valerian .

Besson jest tak przeniknięty przez świat, który stworzył, że często jest o wiele bardziej zainteresowany tym, niż pokazać interesującą historię. Tak więc wiele momentów Valerian są mistrzowskie - jest to scena pościgowa na rynku, która zepsułaby twój umysł - po tym, jak film kończy się szybkim pierwszym aktem, Besson znacznie hamuje hamulce i zaczyna brakować silnej fabuły. To, co zaczęło się jako gadżet międzygalaktyczny, szybko staje się grupą ludzi stojących wokół i mówiących, napełnianych wizualnie imponującymi, ale ostatecznie pustymi, stycznymi.

Te styczniki wypełniają drugą połowę filmu, głównie kręcąc się wokół specjalnych agentów Valerian (Dane DeHaan) i Laureline (Cara Delevingne), zasadniczo grając w parę międzygalaktycznych najemników. Ich wola / nie będą relacje i napięcie seksualne prawie pracuje z filmem, ponieważ ich niezręczność graniczy z niewygodnym. W końcu ich chemia zaczyna działać we wszechświecie filmu. Ale bez względu na to, jak bardzo film go eksploruje, Valerian i Laureline niemal zawsze przypominają strojenie, a nie powodem oglądania filmu.

Kończą się wrażeniem przewodników po wszechświecie filmu, zwłaszcza gdy Besson wysuwa główną opowieść na tylnym siedzeniu, aby pomieścić te dziwne, wspomniane styczne, z których Valerian i Laureline są oddzieleni i zjednoczeni w kółko. Główna działka jest tak porzucona, że ​​prawie czuje się bez sensu. W zasadzie przestaniesz dbać o fabułę, którą podążałeś, ponieważ trafia do boku na rzecz tych dziwnych opowieści.

Uczciwość, podczas gdy te opowieści są dziwne - jeden zawiera niezapomniany zwrot od piosenkarki Rihanny - są nadal interesujące. Besson wie, że ma wiele fajnych rzeczy, aby pokazać widzom i chce je pokazać wszystkim. Ale każda pasmo przypomina fajny odcinek pokazu, a nie spójną część filmu. A kiedy główna fabuła wróciła na czoło, tyle czasu minęło, że film jest zmuszony wyjaśnić wszystko w ogromnym ekspozycji zrzutu z kilkoma postaciami stojącymi w jednym pokoju. Po filmie, którego najlepsze części badają ten wypełniony obcym, dzikim wszechświatem, pozornie statyczne zakończenie wydaje się niemal nieistotne. Brakuje majestatu, z którego film jest w stanie.

A przecież Valerian i City of Thousand Planets wciąż   działa, choć w swój własny sposób dziwaczny. Wizualizacje, zwłaszcza w 3D, są jednymi z najlepszych, jakie zobaczysz w tym roku. Besson ma skłonności do niewiarygodnej akcji zawsze. Jako prezentacja nowego wszechświata scifi, rzadko jest lepiej. To tylko najważniejszy materiał, emocja, fabuła - jest w cieniu tego wszechświata. To, co sprawia, że Valerian jest świetny ... ale cholernie, jeśli nie jest to zegarek zabawny.

Valerian i City of Thousand Planets otwarte 21 lipca.

24 Comments

SolamenteDave
Straw Hat
greyman33
Robusto68
Lightice
dystopika
sinfinite1
ManchuCandidate

Suggested posts

Other Germain Lussier's posts

Language